2004
lipiec (15)
sierpien (8)
wrzesień (7)
październik (16)
listopad (6)
grudzień (6)

2005
styczeń (4)
luty (3)
marzec (5)
kwiecień (7)
maj (2)
czerwiec (4)
lipiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (4)
listopad (3)
grudzień (7)

2006
styczeń (5)
luty (8)
maj (4)
czerwiec (4)
lipiec (4)
sierpien (1)
wrzesień (2)
październik (4)
listopad (3)
grudzień (3)

2007
styczeń (1)
luty (2)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
lipiec (3)
sierpien (2)
wrzesień (2)
październik (2)
listopad (2)
grudzień (3)

2008
styczeń (2)
luty (1)
marzec (2)
kwiecień (1)
maj (2)
czerwiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (1)
październik (1)
listopad (1)

2009
styczeń (2)
kwiecień (3)
maj (2)







niedziela, 24 maja 2009 18:35:33
teraz na marownia.blog.pl











Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem.

Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyc." C.L. Zafón.

A choc powtarzają mi,że mam czyste sumienie i zrobiłam wszystko, co mogłam to nie czuję się z tym dobrze. Bo, co jeśli wszystko to ciągle za mało?

Są takie dni, które zamęczają człowieka na resztę życia.

I jeszcze bardziej nie lubię Warszawy.

Może tak właśnie ma byc. Może wszystko co robiliśmy od ponad 4 lat prowadziło nas dokładnie tutaj. Może Bóg tak to sobie zaplanował już dawno temu. Skoro tak...to niewiele mam do powiedzenia.
Nie jest łatwo,od dawna i nigdy już nie będzie. I dobrze wiemy, że inaczej byc nie mogło. Wszystko jest tak bardzo ponad nami,że śmieszą mnie teorie o braniu życia we własne ręce i tym podobne dyrdymały. Tak, Bóg śmieje się z naszych planów. Naiwny człowieczku i myslisz,ze to wszystko zależy od Ciebie? Choc z drugiej strony, któż jak nie On chce dla nas dobrze? To powinno uspokajac.
Chciałabyś,żeby "nagle w zyciu zaczęło układac się tak jak powinno", tylko że skąd wiemy jak powinno? i czy tak właśnie nie jest.

Mam(y) mętlik w głowie.

komentarze [1]

sobota, 2 maja 2009 22:31:42
"śmiejąc się ryzykujesz,że wezmą Cię za głupka.Płacząc ryzykujesz ckliwosc i czułostkowosc.
Wyciągając rękę ryzykujesz zaangażowanie.Zdradzając uczucia ryzykujesz odkrycie siebie.Mówiąc o marzeniach ryzykujesz poniżenie siebie.Życiem-śmierc.Nadzieją-niespełnienie.Podejmowaniem prób-niepowodzenie.Musimy ryzykowac.Największym niebezpieczeństwem jest nieryzykowanie niczego.Dla tych,którzy nic nie ryzykują,nie robią,nie mają-przeznaczone jest nic."

Jak to się mogło stac,że w cudzym domu rozwieszałam cudze pranie? Koszule.
Pierwszy raz od 4 lat potrafię to znieśc.
Mam psychiczną przewagę i spokój. A także ludzi, którzy bardziej stoją za mna, niż za tym za którym by wypadało.

Muszę w końcu o siebie zadbac.

Mówią,że słów niewypowiedzianych się żałuje,że potem jest za późno. Ale ja (chyba) chcę już milczec.

A gdy się odwróciłam, uswiadomiłam sobie,że to moje marzenie. (jestem tu)
Było. (tu, właśnie tu)
I sama tak bardzo się zdziwiłam,że nie ma to dla mnie już znaczenia. (teraz,tu)

Uśmiecham się na wspomnienie dzisiejszego popołudnia. Bo zwyciężyłam z własnym sercem.

komentarze [3]